Ciesz się życiem po albańsku!

Albania2

Spędziłam w Albanii część wakacji i wiesz co? Moim zdaniem Albańczycy są znacznie bardziej wyluzowani. Sprawiają wrażenie uśmiechniętych ludzi, którzy nie zamartwiają się na zapas.

Przygotowałam dla Ciebie (i dla siebie też) listę rzeczy, których możemy się od nich nauczyć:

 

Pomóż komuś.

Od razu lepiej się poczujesz. Albańczycy, których spotkałam, okazywali sporo entuzjazmu. Byli niesamowicie pomocni i życzliwi. Nawet jeśli nie znali odpowiedzi na nasze pytania o drogę, godzinę odjazdu busów czy najbliższy sklep, nie odsyłali nas z kwitkiem. Biegli do sąsiada, wzywali znajomego z drugiego końca ulicy i byli szczęśliwi, że mogą nam pomóc.

 

Rozmawiaj, zagaduj, zaczepiaj!

Nie znasz języka? To nic. Musisz tylko chcieć się porozumieć. Przecież śmiało możesz sobie przypomnieć trzy słowa po rosyjsku, dwa po włosku, jedno greckie i gotowe! Albańczycy nawiązywali rozmowę przy każdej okazji. Nie tylko z nami. Wspólna jazda busem, czekanie na przystanku, zakup burka ze słonym jogurtem dhalle czy po prostu spacer to dla nich idealna okazja do pogaduszek. Z obcym, znajomym, turystą, dalszym krewnym czy  sprzedawcą.

 

Bądź blisko przyrody.

Otaczaj się zielenią, hoduj własne owoce i warzywa. Nie masz ogrodu? To nic. Albańczycy genialnie wykorzystują na przykład dachy. Mają tam mini winnice, przyjemnie zacienione ławki i wielkie beczki, w których naturalnie (słonecznym ciepłem) ogrzewają wodę do domowego użytku.

 

Pamiętaj, nie musi być idealnie.

Albańczycy wiedzą, że perfekcjonizm wcale nie jest potrzebny do szczęścia. Widziałam wiele domów, które nie miały wykończonej elewacji. Ba, nie miały nawet górnej kondygnacji. Po prostu kończyły się wystającymi z sufitu prętami. I co? Świat się nie zawalił. A na parterze mieszkało się wyśmienicie – z wyjściem na taras, grządki warzywne i plątaninę winorośli.

 

Nie siedź tyle przy komputerze.

Albańczycy, których spotkałam,  nie spędzali wieczorów na Facebooku. W trakcie sjesty i po zmierzchu (a czasami też rano i popołudniu) siadali przy małych stolikach przed kawiarniami. Popijali gorące espresso, patrzyli na przechodniów i prowadzili długie rozmowy. Po prostu pozwalali sobie na relaks i czerpali przyjemność z tego spokojnego czasu.

 

Otwórz się na inność.

Albania jest uznawana za jeden z najbardziej tolerancyjnych krajów. Wyznawcy islamu i prawosławia, katolicy i bektaszyci żyją ze sobą w zgodzie. Absolutnie nie czują potrzeby denerwowania się z powodu sąsiada, który chodzi do innej świątyni. Kobiety w burkini swobodnie pływają obok plażowiczek ubranych w bikini, a na ulicach śpiewne wezwania muezina mieszają się z dźwiękiem cerkiewnych dzwonów.

 

Co Ty o tym myślisz? Czy któreś albańskie zwyczaje wydają Ci się przydatne? Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii. Daj proszę znać w komentarzu pod wpisem!

 

Albania