Jak się obudzić? Bajlowa drużyna radzi!

jak się obudzić

Zwłaszcza dzisiaj to pytanie nie daje mi spokoju. Jest późne popołudnie, a ja właściwie nie czuję, żebym się obudziła. W ogóle wczesne wstawanie od zawsze sprawia mi problem. Jednak kiedy chce się zawojować świat, to każda dodatkowa godzina się przyda 😉

Zapytałam kilku osób z bajlowej drużyny o to, jak dodać sobie energii po przebudzeniu. Jak się obudzić i rozruszać?

To, co? Wstajemy?

 

Justyna Czudek – trenerka personalna i fizjoterapeutka

Zaraz po przebudzeniu połóż się na plecach, przeciągnij się leniwie i pooddychaj przeponą: połóż dłonie na brzuchu, żeby pełniej odczuć swój oddech. Napełniaj brzuch powietrzem jak balon przy każdym wdechu. Z wydechem poczuj, jak pępek opada nisko w dół. Wyobraź sobie, że każdy wdech to jasne, słoneczne światło, które wypełnia stopniowo Twoje ciało, dodaje energii i optymizmu. Wydech wyobraź sobie jako szary dym, który unosi się pod sufit i tam znika. Po około dziesięciu oddechach odwróć się na brzuch, podeprzyj na przedramionach i pochyl głowę. Poruszaj nią wolno w górę i w dół, mając otwarte oczy. Rozejrzyj się w prawo i w lewo, a następnie przechylaj głowę na boki. To proste ćwiczenie rewelacyjnie budzi i ciało, i umysł!

 

Kasia Hnat – trenerka emisji głosu i wystąpień publicznych

Zanim zaczniesz dzień pełen zadań i długich rozmów czy wystąpień przed publicznością, zrób krótką rozgrzewkę. Możesz zacząć zaraz po przebudzeniu się.

Leżąc na plecach przeciągnij się leniwie kilka razy, a następnie spróbuj rozluźnić całe ciało. Weź kilka głębokich oddechów. Połóż rękę na brzuchu i sprawdź, czy przepona pracuje. Możesz nabierać oddech licząc do czterech, a wypuszczać powoli, licząc do ośmiu.
Rozmasuj delikatnie dłonią policzki, brodę i miejsca wokół ust. Rozciągnij mięśnie twarzy otwierając szeroko usta jak do ziewania. Następnie (nie zamykając ust) staraj się naciągnąć wargi na zęby. Wykonuj ruchy szczęką tak, jakbyś przeżuwał gumę do żucia. Wyciągnij język na brodę najdalej jak możesz! Staraj się dotknąć czubkiem języka do czubka nosa.
Zacznij delikatnie mruczeć na różnych wysokościach dźwięków. Mlaskaj swobodnie przez kilka sekund, parsknij kilka razy „prrrryyyy….” Powtórz kilka ulubionych wierszyków z listy „łamańców językowych” np: „suchą szosą Sasza szedł”, „trzy pstre przepiórzyce przefrunęły przez ulicę”. Powoli wstań, a podczas porannej toalety kontynuuj mruczenie oraz głębokie oddechy.

Uwaga! Większość z tych ćwiczeń możesz też zrobić w pozycji stojącej tuż przed wejściem na salę, gdzie masz przemawiać! Taki zestaw pomaga rozluźnić napięcie, rozgrzać struny głosowe i rozmasować aparat artykulacyjny. Dzięki temu będziesz panować nad wyrazistością głosek i poprawną dykcją.

 

Tomek Biskup – trener kreatywności i improwizacji

Ćwiczenie wymaga udziału drugiej osoby. Jest dosyć zabawne, więc bez problemu powinno Ci się udać namówić na nie któregoś z domowników. Albo współpracowników. Musicie stanąć naprzeciwko siebie i wybrać jakiś absurdalny ruch. Powtórzcie go kilka razy, a następnie spróbujcie podać jak najwięcej interpretacji. Jeśli zdecydowaliście się na machanie ręką nad głową, kolejne wytłumaczenia ruchu mogą brzmieć: odganiam znad głowy natarczywe ptaki, wyrabiam bardzo dużą pizzę, próbuję odlecieć jak helikopter. Po wyczerpaniu pomysłów zmieńcie ruch.
To ćwiczenie jednocześnie pobudza ciało i daje solidną, kreatywną rozgrzewkę umysłowi. Najlepiej wychodzi w otoczeniu kilku innych osób, które dodatkowo pobudzą nas śmiechem.

 

Na koniec coś ode mnie.

Kojarzysz to uczucie, kiedy wyjeżdżasz na ekscytującą wycieczkę w Beskidy albo wakacje w Czarnogórze? Wyskakujesz wtedy z łóżka z entuzjazmem o 4 rano. Może uda Ci się budzić w ten sposób codziennie?!

Zadbaj o przyjemny poranek. Przygotuj sobie na rano coś, co sprawi, że nie będziesz się mogła (albo mógł) doczekać. Myślę na przykład o jakimś  smakołyku na śniadanie (zajrzyj po inspirację do Violi z Mamucich Przysmaków), ulubionej sukience, przejażdżce rowerem. Zastanów się, co sprawi Ci największą przyjemność. Aromatyczna, mocna kawa? Może pachnące kwiaty na stole albo  energetyczna muzyka do tańca? Koniecznie przemyśl to już wieczorem, przed zaśnięciem.

A Ty lubisz wstawać wcześnie? Skąd czerpiesz poranną energię? Daj znać w komentarzu!