Czego nie nauczysz się w jeden dzień?

czego nie nauczysz się w jeden  dzień

Przychodzi mi do głowy cała masa umiejętności, których nabycie wymaga sporo czasu. Jedna z nich szczególnie leży mi na sercu. Ogromnie bym chciała, żeby każda dziewczyna mogła wziąć udział w kursie samoobrony z prawdziwego zdarzenia!

Od marca 2012 organizuję nieprzerwanie bajlowe kursy samoobrony. Przez prawie cztery lata w Krakowie pojawiały się i znikały różne inne szkolenia na ten temat, a ja słuchałam naszych klientek i zbierałam informacje o tym, co im pomaga i jak uświadomiły sobie własną moc.

Jasne, że po pierwszych zajęciach dziewczyny zawsze wychodzą zadowolone, roześmiane i ciut odważniejsze. Tylko, że to jedynie efekt endorfin, które wydzielają się pod wpływem ruchu. Prawdziwa nauka dopiero się zaczyna!

Dlaczego uważam, że jednodniowe kursy samoobrony nie działają?

 

Samoobrona to nawyki

Chciałabyś nauczyć się samoobrony „raz a dobrze” w trakcie jednodniowego szkolenia? Cóż, nie wierzę w takie rozwiązania. Pamiętaj o tym, że chcesz nauczyć się reagować  w niebezpiecznej sytuacji. Wtedy najczęściej górę bierze stres i jedyną szansą na reakcję jest działanie odruchowe, zgodne z naszymi nawykami. A budowanie nawyków zajmuje znacznie więcej czasu, niż jeden dzień, wiąże się z powtarzaniem i utrwalaniem nowych umiejętności. To tak, jak w tańcu. Jeśli powtórzysz krok podstawowy salsy kubańskiej sto razy w ciągu kilku tygodni, to bez względu na sytuację będziesz potrafiła go zatańczyć. Nawet w nocy, wyrwana ze snu, lub poproszona o pokaz z zaskoczenia.

 

Samoobrona zaczyna się w głowie!

Pewnie wiesz, że samoobrona to nie tylko techniki, kopnięcia i uderzenia. One są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest wyrobienie w sobie poczucia siły, przekonania, że jesteś w stanie zareagować i możesz się obronić w razie potrzeby. Minie trochę czasu, zanim poczujesz swoją moc. Po wielu uderzeniach w tarczę w końcu złapiesz swój rytm, opanujesz technikę i zobaczysz, że potrafisz zrobić to mocno. Ze spotkania na spotkanie Twoje kopnięcia będą silniejsze i bardziej precyzyjne, a Ty zyskasz więcej pewności i wiary w siebie.

 

Zakuć, zdać i zapomnieć

Zdarzyło Ci się na studiach rozpocząć naukę dzień przed ważnym egzaminem? Ile z tej wiedzy zapamiętałaś na dłużej? Niewiele, prawda?

Twój mózg nie jest w stanie przyswajać nowych umiejętności z zaangażowaniem przez kilka godzin bez przerwy. Potrzebuje powtarzania, przerw na regenerację i zapamiętanie między kolejnymi porcjami materiału. Twoje ciało potrzebuje czasu, żeby wytworzyły się nowe odruchy.

Nawiasem mówiąc, razem z Maćkiem, bajlowym trenerem samoobrony, przygotowaliśmy zestaw filmików, żebyś mogła nawet po zakończonym kursie wrócić do materiałów z zajęć. Przecież wiemy, że bez powtarzania umiejętności zanikają. Samoobrona nie jest tu wyjątkiem.

 

Podsumowując, jednodniowe kursy samoobrony często kuszą cena niższą niż miesięczny karnet na zumbę. Mogą być dobrą zajawką, szansą na sprawdzenie, o co w tej samoobronie chodzi. Możesz wziąć w takim udział i przekonać się, ile nauki jeszcze przed Tobą.

Jeśli chcesz mieć realną szansę na szybką i skuteczną reakcję w sytuacji zagrożenia, to weź udział w dłuższym kursie. Sprawdź, czy masz możliwość kontynuacji ćwiczeń. W tym wszystkim chodzi przecież o Ciebie – Twoje bezpieczeństwo, samopoczucie, twoje ciało.

Daj znać w komentarzu, czego Ty oczekujesz po kursie samoobrony. Jestem ogromnie ciekawa Twojego zdania!

 

2 komentarze for “Czego nie nauczysz się w jeden dzień?”

says:

Miałam okazję kiedyś poznać kilka technik, ale niestety tylko na „sucho”. Nie ukrywam, że mimo to wiele rzeczy udało mi się już zapomnieć i nie wiem nawet czy znalazła bym w sobie teraz siłę na obronę, taką wewnętrzną czy raczej by mnie strach sparaliżował.

says:

Katsunetka, co masz na myśli pisząc „na sucho”? Chodzi Co o to, że ćwiczyłaś bez partnera?
Myślę sobie, że im dłużej ćwiczymy i powtarzamy, tym większą mamy szansę na to, żeby strach nas nie paraliżował. Ćwiczenie technik samoobrony właściwie ciężko mi sobie wyobrazić bez pary i bez dobrego instruktora, który na bieżąco pomaga, doradza i wyjaśnia wątpliwości. Może spróbuj poćwiczyć nie „na sucho”?