Skąd wziąć trochę siły?

skąd wziąć siłę

Też szukasz źródeł, z których na co dzień możesz czerpać energię do działania, siłę i moc? Mam kilka pomysłów!

 

  1. Znajdź czas na coś, co sprawia Ci przyjemność. Rób to regularnie, ćwicz i dostrzegaj postępy. Najlepiej, jeśli progres będzie widoczny, namacalny i dasz radę go zmierzyć. Ja na pierwszych zajęciach salsy nie miałam pojęcia, co to jest vuelta. Potem, kiedy w moim tanecznym repertuarze znalazły się kolejne sombrero complicado i setenty,  po każdym treningu miałam poczucie mocy. (Jeśli chcesz sprawdzić, co kryje się pod tymi dziwnymi nazwami, najlepiej od razu idź na zajęcia do La Rosy – najfajniejszej krakowskiej szkoły salsy.)
  2. W Twoim mieście jest kurs samoobrony albo szkoła sztuk walki? Korzystaj! Jednym z podstawowych zadań takich zajęć jest uświadomienie Ci, że potrafisz uderzyć i kopnąć, jeśli tylko masz na to ochotę. Zyskujesz więcej pewności. Uczysz się w razie potrzeby zebrać w sobie całą swoją siłę i ją wykorzystać.
  3. Ruszaj się, biegaj, podciągaj na drążku. Zawsze, kiedy przejadę rowerem więcej kilometrów niż zazwyczaj albo wtoczę się stromą drogą pod górę, to mimo późniejszych zakwasów, wiem, że mam coraz więcej siły.
  4. Weź udział w jakimś dużym, ambitnym projekcie i daj z siebie wszystko. Zlot Latającej Szkoły albo praca przy PACE dała mi poczucie, że wszystko mogę.
  5. Spotykaj się z ludźmi, którzy nadają na tych samych falach. Stwórz swoją grupę wsparcia. Dążenie do celu razem, a nie w pojedynkę, daje ogromnego kopa. Chcesz inspiracji? Przeczytaj o mnie i pozostałych Winniczkach. 
  6. Ćwicz swój głos. Możesz mówić głośniej i wyraźniej. Sprawisz, że inni będą Cię słuchać i nabierzesz odwagi. Na szczęście Kasia Hnat przekonała mnie, że tego też można się nauczyć!
  7. Słuchaj muzyki, która dodaje Ci energii!
  8. Ćwicz kreatywność. Problemy naprawdę mogą stać się ekscytującymi wyzwaniami, kiedy potrafisz generować dziesiątki nowych pomysłów. Chyba Cię nie zaskoczę, jeśli powiem, że twórcze podejście też można z powodzeniem rozwijać. Na przykład u Tomka.
  9. Ćwicz mięśnie środka i dbaj o zdrowy kręgosłup. Nie zyskasz sylwetki kulturysty ani ogromnych bicepsów, tylko lepsze samopoczucie  na co dzień i poczucie wewnętrznej mocy.
  10. Jedz  to, co służy Twojemu organizmowi. Ja nie jestem specjalistką od zdrowego odżywiania, ale możesz dowiedzieć się więcej od Agi Majewskiej – szykujemy już kolejne bajlowe warsztaty o tym, jak jeść naturalnie w dużym mieście.
  11. Odpoczywaj regularnie. Tak, jak akurat masz ochotę. Śpij, tańcz, wyjdź do lasu, poleż na trawie albo obejrzyj serial o wampirach. Pooddychaj świeżym powietrzem (na przykład w Krakowie na końcu Praskiej, między Wisłą a Zakrzówkiem oddycha się już trochę łatwiej).

Skąd Ty bierzesz energię i codzienną moc? Daj znać w komentarzu i podziel się proszę swoimi sposobami.